15 minut do plaży czyli zalety mieszkania na obrzeżach Kopenhagi

I znowu wracamy do Skandynawii. Tym razem nie będzie o zabytkach, muzeach i rodzinie królewskiej. W tym wpisie chciałabym się z Wami podzielić spostrzeżeniami na temat mieszkania na obrzeżach miasta.

Przebywając po raz drugi w Danii udało mi się znaleźć mieszkanie w Ishoj. Jest to jedna z miejscowości niedaleko Kopenhagi. Bardzo przyjemna okolica. Cisza, spokój , wolniejsze tempo. Nie wiem jak Wy ja  lubię takie klimaty.

Dzięki temu miałam możliwość porównać sobie życie w mieście z tym jakie się wiedzie na przedmieściach. Oczywiście każda lokalizacja ma swoje plusy i minusy.

ISHOJ

Jest to niewielka miejscowość położona przy Kopenhadze. Gmina ta została utworzona w 1970 roku. Miasto to znajduje się nad morzem. Jest nowoczesny i dobrze zagospodarowany ośrodek. Dzięki dobremu połączeniu z centrum Kopenhagi w niecałe 20 min można się tam dostać. Nie trzeba wybierać się na zakupy do tłocznego miasta bo wszystko można załatwić na miejscu. Jeśli chodzi o kwestie związane z codzienną egzystencją  to nie miałam powodów do narzekania. Na stacji Ishoj miałam do dyspozycji duży market , H&M, sklep z obuwiem, biżuterią oczywiście warzywniak i wiele innych. Wszystko co potrzebowałam miałam w jednym punkcie. Nieco dalej znajdował się Lidl oraz bodajże Aldi. Więc jak sami widzicie do sklepu miałam „żabi skok”.

Ważnym podkreślenia jest fakt, że zieleń w Ishoj zajmuje około 75%. Stąd można znaleźć dużo parków, tras spacerowo – rowerowych. Szczególnie gdy na plażę wybieramy się pieszo.

Obraz 211

Zielone obszary Ishoj

Obraz 215.jpg

Nad jeziorem

Obraz 004

Ishoj

W 15 MINUT NA PLAŻĘ

Mieszkając w tej okolicy pierwsze co mi rzuciło się w oczy to wszechobecna zieleń.  Jednak nie są to takie lokalizacje jak w centrum Kopenhagi.  Dominują tam lasy, pola oraz nawet bagna! Ja mieszkałam bardzo blisko stacji kolejowej. Z mojego osiedla  mogłam bardzo szybko dotrzeć na tereny rekreacyjne. Miałam jakieś 15-20 min pieszo do plaży. Przy słonecznej pogodzie nie było dnia by spędzić czas na plaży lub  spacerować brzegiem morza.

Obraz 020

Spacery plażą

Obraz 112

Takie cuda z wodorostów na plaży

Obraz 122

🙂

Można było w wygospodarowanych miejscach zorganizować piknik lub grilla. Ogromną radość sprawiały mi wycieczki rowerowe  pozwalające eksplorować okolicę. Co więcej po drodze znajdowało się wiele miejsc gdzie dzieciaki mogły się pobawić.  Dzięki temu przy dobrej aurze są to idealne miejsca na rodzinne spędzenie czasu. Zachody słońca zostały w mej pamięci na zawsze.

zachód

Zachód nad Bałtykiem

zachód2

A tak wygląda zachód nad jeziorami wokół Ishoj

Obraz 001

Miejsce do wypoczynku z wykorzystaniem pnia

Obraz 013

Odpływamy 🙂

Jednym z bardziej urokliwych miejsc były mariny. Cumowały tam łodzie. Głównie należące do mieszkańców. Dla mnie było to nie lada atrakcja gdyż w Wielkopolsce rzadko spotkam takie widoki. No chyba, że mieszka się nad jeziorem.

Obraz 107

Marina Ishoj

Obraz 147

Chmury nad portem

MASZ ROWER – WYKORZYSTAJ TO !

Jak wcześniej wspomniałam miejscowość ta sprzyjała wycieczkom rowerowym. Oprócz spaceru na plażę można sobie zrobić mały wypad jednośladem. Znajdują się tam liczne szlaki i trasy. Jednym z ciekawszych był szlak spacerowo – rowerowy jak domniemam z oznaczeń planetami układu słonecznego.

Obraz 038

Szlakiem układu słonecznego

kula

Punkt widokowy z taką oto konstrukcją Słońca jako centrum układu słonecznego

Jadąc pociągiem widziałam ów punkt widokowy na wzgórzu i nie dawało mi to spokoju. Musiałam wybrać się w to miejsce.  Po dotarciu do celu ujrzałam wspaniały widok na  morze i okolicę. Było  tam tak spokojnie i cudownie cicho. Pod drodze nie brakowało dodatkowych atrakcji. Można rowerem było przemknąć między polami i podejrzeć pasące się na nich krowy.  Takie tam sielskie klimaty.

Obraz 024

Widoki na okolicę z punktu widokowego

Obraz 025

W oddali elektrownia

Obraz 028

Panorama okolicy

Obraz 037

Zapiera dech w piersiach

Obraz 039

Nieodłączny element każdego krajobrazu – wiatraki

Obraz 153

Rowerem przez pola

Obraz 151

Urocza Mordeczka

Pewnie się zastanawiacie czy są jakieś minusy mieszkania poza Kopenhagą. Pewnie jakieś  by się znalazły. Hm…szukam, szukam i nic do głowy mi nie przychodzi. Pewnie zbyt mocno się zauroczyłam tą okolicą by zaprzątać sobie głowę takimi kwestiami. Przeważyły spacery i zachody słońca na plaży. Spontaniczne grille były codziennością a posiadanie roweru to był strzał w dziesiątkę.

A Wy wolicie mieszkać w gwarnej, tłocznej okolicy czy wynieść się na obrzeża miasta ?

Reklamy

7 thoughts on “15 minut do plaży czyli zalety mieszkania na obrzeżach Kopenhagi

  1. tullinotes pisze:

    Dania i cała Skandynawia jest przeze mnie jeszcze nie odkryta, po obejrzeniu twoich zdjęć z pewnością niedługo się wybiorę bo jest pięknie. A im jestem starsza tym bardziej interesuje mnie taka spokojna, rekreacyjna turystyka. Pozdrawiam:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s