Listopadowy trip do Amsterdamu

Nie ma nic fajniejszego niż spontaniczne wypady. Szczególnie takie gdy są naprawdę nieplanowane. Pewnie każdy z Was ma taką przygodę za sobą ? Ja bardzo mile wspominam mój krótki pobyt w Amsterdamie. Był on całkowicie poza ramą kalendarza. Trzeba tylko było się pouśmiechać do szefa o wolne. Jednak jak się dowiedział gdzie jadę z uradowaną miną dał  mi urlop 😛 (może liczył, że coś mu stamtąd przywiozę).

Myśl o wyjeździe do Holandii zrodziła się ponieważ  moje dwie znajome tam przebywały. Wielokrotnie namawiały mnie na odwiedziny. Udało mi się zmobilizować i dołączyć do nich.

Przed wyjazdem nie brakowało przygód. Pies zeżarł mi kanapki a telefon komórkowy odmówił posłuszeństwa i wyzionął ducha. Sytuacja została  szybko opanowana i mogłam ruszać w drogę.

Miejscem docelowym było małe miasto Ede. Od niego było jakieś może 150 km do stolicy Holandii. Nie wyobrażam sobie być w Holandii i nie odwiedzić Amsterdamu.

Będzie to ciekawa i trochę deszczowa wyprawa. Jednak nie każdy ma możliwość podziwiać to miasto w listopadzie. Mam nadzieję, że listopadowa stolica Holandii spodoba Wam się ?

a15

Urocze barki mieszkalne udekorowane kwiatami

PODRÓŻ

Na naszą wyprawę umówiliśmy się z ojcem  koleżanki. Postanowiliśmy, że będzie to wycieczka samochodem. Z Ede do Amsterdamu jechaliśmy jakieś 2 h. Sieć autostrad w Holandii jest bardzo dobrze rozwinięta. Pamiętam jak tuż przed wjazdem do tego miasta autostrada zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Chyba pierwszy raz widziałam sześciopasmówkę  (WOW).

KILKA SŁÓW O MIEŚCIE

Dla niewtajemniczonych Amsterdam leży nad rzeką Amstel oraz licznymi kanałami. To tworzy sieć wodną, która dzieli miasto na mniejsze wyspy. Pewnie już nieraz spotkaliście się z nazwą Wenecja Północy. Co ciekawe jest ono położone częściowo poniżej poziomu morza. Wartym podkreślenia jest to, że tuż po Rotterdamie jest to drugi port handlowy. Nie wspomnę już o tym, że tutaj znajdują się również duże centra naukowe i kulturalne.

a11

Kanały w Amsterdamie

a13

Kanał

Holenderska stolica przyciąga rzesze turystów. Nie tylko z powodu dużej ilości coffe shoopów ale też pięknej, bogatej historii i nieprzeciętnej architekturze.

Zresztą co ja będę Wam tu się rozpisywać. Zerknijcie!

KRÓTKI SPACER

W samym mieście spędziłam jakieś  12 godzin. Pogoda też średnio  dopisała. Czasem słońce, czasem deszcz ze śniegiem. Nie ułatwiało to eksplorowania tego miejsca. Jednak nie zniechęcało to mnie. Wybierając się do Amsterdamu warto zwrócić uwagę na kilka zabytków i atrakcji turystycznych. Oczywiście podczas mojego mini pobytu nie udało mi się dotrzeć do wszystkich.Na pierwszy plan rzuca się zabytkowe śródmieścieOude Kerk – najstarszy kościół parafialny, Nieuwe Kerk – gdzie odbywają się koronacje władców Holadii, Zuiderkerk -najstarsza protestancka świątynia. Koniecznie należy wybrać się pod  Pałac Królewski będący ratuszem. Podczas spaceru nie omińcie wagi miejskiej z XV wieku. Koniecznie należy wybrać się  na spacer kanałami. Jest tam jakaś magia. Oczu nie mogłam oderwać od  kamieniczek położonych tuż nad wodą. Ogólnie miasto posiada ponad 7000 zabytków i atrakcji, które  przyjezdni mogą zobaczyć. 

a3

Pałac Królewski z funkcją ratusza

a4

Nieuwe Kerk – miejsce koronacji holenderskich monarchów

a14

Najstarsza protestancka świątynia Amsterdamu

a12

Amsterdam kanałami podzielony na wyspy

a17

Za mną Waga Miejska

a8

Architektura w centrum

a7

W centrum miasta stara architektura ściera się z nową

AMSTEDAMSKIE ZAKAMARKI

Amsterdam jest bardzo klimatyczny. Tu miesza się wiele kultur jak i bogata, stara historia. Dodatkowo jest to miasto portowe. Sieć wodna, kanały i mosty nadają metropolii wyjątkowego uroku. Co więcej jest to miejsce dość wyzwolonych poglądów. Stąd można urządzić sobie wycieczkę do dzielnicy czerwonych latarni lub spędzić czas w coffeshopie.

a10

Coffeshopy wszędzie

a18

Zestaw do „inhalacji”

Po przyjeździe od razu wiedziałam jaki obrać kierunek. Nie wiem dlaczego, ale od razu skierowaliśmy do czerwonych latarni. W dzień ta dzielnica nie wyglądała jakoś bardzo wyuzdanie. Owszem panie w witrynach tańczyły i znajdowały się  różne przybytki. Przypuszczam, że wieczorem życie nabiera tu tempa .

a2

Tak wygląda życie w Amsterdamie

a6

Deszczowo i dużo rowerów jak w Kopenhadze

Ta holenderska metropolia to nie tylko stary port, siedziba monarchów i długa historia. To jest również miasto tętniące życiem i pomysłami. Jak wspominałam miesza się tu wiele kultur. Bardzo mi to przypomina kopenhaski klimat. Nad tym wszystkim unosi dla niektórych „cudowny” zapach z coffeshopów i dookoła wszędobylskie rowery.

a19

Taki już jest  Amsterdam. Z jednej strony ułożony i oficjalny a z drugiej szalony, nietuzinkowy oraz bardzo niegrzeczny. Byłam tam dosłownie chwilę i wiem, że jest to miejsce do którego chcę wrócić. Mam  nadzieję, że następnym razem będzie to dłuższy pobyt.

Reklamy

2 thoughts on “Listopadowy trip do Amsterdamu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s