Moich 6 sposobów na polubienie zimy

Huhuha, huhuha nasza zima nie taka zła. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, że ta pora roku posiada  swoje zalety. Nie zawsze musi się kojarzyć z grypą, anginą, chandrą i ogólną szarówką. 

Mam nadzieję, że wspólnie przełamiemy schemat srogiej zimy. Przedstawię Wam kilka sposobów na to by polubić zimę. Bo tak naprawdę punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.  

Zatem już Wam zdradzam za co lubię zimę.  🙂

 DOBRA KSIĄŻKA I HERBATA 

W okresie zimowym chętniej i szybciej chwytam się za dobrą książkę. Zwalniam trochę tempo. Nie jestem aż tak chętna by dużo czasu spędzać poza domem. Zamiast leżeć na kanapie przed telewizorem wolę zabrać się za czytanie moich ulubionych kryminałów. Szczególnie gdy za oknem mróz i śnieżyca. Idealnym dodatkiem do całości jest herbata. Uwielbiam owocowe. Świetnie rozgrzewają i relaksują. To taka moja chwila.

nesbo

Owocowa herbatka i dobry książka to jest to!

 ZAGRAJMY W JENGĘ

Wolne wieczory równa się więcej czasu dla rodziny, przyjaciół. Sprzyja to spędzaniu chwil we wspólnym gronie. Od niedawna do łask wróciły gry planszowe i inne tego typu zabawy. Zamiast bezczynnie spędzać czas przed komputerem, tabletem, telefonem można  się razem pobawić.Grą którą uwielbiam jest jenga. Można w nią grać w dowolną ilość osób i w każdym wieku.  Precyzja i pewność w dłoniach zapewnia budowę wysokiej wieży. Gwarantuję Wam świetną zabawę i śmiechu co nie miara przy jej wznoszeniu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gra w jengę idealnym sposobem na zimową nudę

 NA CHŁODNY DZIEŃ SAUNA LUB JACUZZI

Zimą chętnie korzystam z takich przyjemności jak sauna czy jacuzzi. Są to dwie rzeczy które mnie relaksują. Nie ma jak w to mroźny dzień się porządnie wypocić i wygrzać w saunie. Czuję się po takim zabiegu jak „młody bóg”. Drugiej rzeczy, której nie potrafię sobie odmówić to wizyta na basenie krytym. Po kilku przepłyniętych długościach  chętnie lokuję swoją pupę w jacuzzi. Te gilgające bąbelki to jest to co moje ciało potrzebuje po wysiłku fizycznym.

BIAŁE SZALEŃSTWO CZYLI ZIMOWE AKTYWNOŚCI

Białe szaleństwo – tak można nazwać zimowe sporty. Nie można zapomnieć o aktywności w tym czasie. Trzeba korzystać jak najwięcej. Zimą uwielbiam chodzić na łyżwy, sanki czy długie spacery. Nie jest to tylko rozrywka dla dzieci. Każdy może z tego czerpać radość.Biały puch podpowiada wyobraźni niezliczoną ilość pomysłów do zabawy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozdrowienia z zimowego spaceru

obraz-018

Zimowe buziaki for my people

obraz-008

Nie ma jak to wygłupy na łyżwach

Oczywiście nie można pominąć jazdy na nartach. Właśnie za to kocham zimę. Jeśli nie da rady wybrać się w góry  to można dalej ćwiczyć swoje umiejętności na sztucznych stokach:). Poznań oraz i inne większe miasta umożliwiają to więc nie trzeba się daleko ruszać by spróbować swoich sił w tym sporcie.

korbielow

No to sruuu… w dół 🙂

ZIMOWE TRUNKI

W chłodne, mroźne wieczory można rozbudzić swoje kubki smakowe. Uwielbiam zimę za to, że jest to idealny czas na rozgrzewające trunki.  Nie mówię tu o herbacie (chyba, że z prądem). Sięgam wtedy  po grzane piwko lub winko. Fajnie jest w domu przygotować sobie coś takiego. Najbardziej lubię tradycyjnego grzańca z miodem, pomarańczą i cynamonem. Pyszności! Spróbujcie 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Grzane piwko w domowym zaciszu świetnie rozgrzewa

 MEETINGI Z PRZYJACIÓŁMI/RODZINKĄ

Każdy czas na spotkania z przyjaciółmi jest dobry. Nigdy nie przyjmuję do wiadomości, że jest zimno i, że nie można się spotkać. Tak naprawdę wszystkie rzeczy, które wymieniłam powyżej można robić w większym gronie (no może poza czytaniem książki). Najlepiej spędzony czas to tylko przyjaciółmi. I nie ważne czy gramy w jengę lub karty, czy śmigamy po stoku na nartach. Ważne, że mamy chwilę by  pobyć razem. Można zorganizować coś na mieście lub spotkać się w domu. Można wspólnie obejrzeć film, zdjęcia lub powspominać przy piwku/winku/herbacie wspólne wypady, imprezy.  Wspomnienie minionego lata  wciąż żyje i pozwala łaskawszym okiem spojrzeć na zimę.

Jak widzicie mi wiele nie potrzeba by tę porę roku chociaż odrobinę polubić. Wszystko leży tak naprawdę w naszej głowie. Zatem jeśli znajdziemy chociaż jeden pozytywny aspekt tego okresu będzie łatwiej nam przetrwać do wiosny. Potem już coraz bliżej do lata.

Jestem ciekawa jakie Wy macie sposoby  na bardziej przyjazną zimę?

Reklamy

13 thoughts on “Moich 6 sposobów na polubienie zimy

  1. Ilona pisze:

    🙂 Zima jest super, trzeba być tylko ciepło ubranym 🙂 No i jak dla mnie mogłoby nie być wiatru i deszczu, ale śnieg i ujemne temperatury i do tego jeszcze błękitne niebo jak na Twoim zdjęciu i słoneczko. Ach… SUPER! 🙂 Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga 🙂

    Lubię to

    • Travel and Smile pisze:

      Taka smętna pogoda nie zachęca do spacerów. Idealnie się sprawdza wtedy spotkanie z przyjaciółmi, jakieś wspólne gry czy inne przyjemności. Jednak jak tylko pojawia się biały puch i lekki mrozik ze słonkiem w tel nie odmawiam sobie relaksu na świeżym powietrzu. Uwielbiam zimę 🙂

      Lubię to

  2. adrianatravelmonologues pisze:

    Szczerze mówiąc, to w tym roku po raz pierwszy od 2 lat widzę śnieg. Przyznaję, że cieszyłam się jak dziecko! Jesteś jedną z nielicznych osób, która wie co to jest grzane piwo! I tu przybiłabym Ci piąteczkę 🙂 Mamy dużo wspólnego jeżeli chodzi o spędzanie czasu o tej porze roku! Książki, basen z sauną, wieczorne gry i spotkania z przyjaciółmi 🙂 Tylko dlaczego ja jeszcze nie jeździłam na łyżwach! A na bardziej przyjazną zimę, to szukam tanich lotów w ciepłe miejsca! Pozdrawiam, A.

    Lubię to

  3. marina pisze:

    Alez ja bardzo lubie zime! Kiedy mam wolne, moge isc do parku, pojechac w gory albo polazic po miescie i porobic zdjecia. Ale kiedy musze isc do pracy po nieodsniezonych chodnikach, jest mi na zmiane zimno i cieplo (bo grzeja na maksa w tramwajach), moj pies rani sobie lapki sola to juz nie jest tak kolorowo 🙂 Jak napiszesz o tym post, to daj znac 😉

    Lubię to

  4. Ola Pomarańska pisze:

    Zgadzam się ze wszystkim! Tak to natura wymyśliła, że potrzebny jest też czas, kiedy można trochę wyhamować. Inna sprawa, że nasz styl życia bardzo odbiega od naturalnych rytmów. Lubię zimowe lenistwo z gorącą czekolada albo grzanym miodem (ups, czy są tu nieletni?). Ale lubię też się poruszać na mrozie, żeby tę czekoladę spalić 😉 Jak się mieszka w mieście, to warto wybrać się na jakąś wycieczkę do lasu lub gdziekolwiek w teren „niezabudowany” – różnica jest ogromna. W mieście, jak trochę popada, to zaraz śnieg brudny, autobus się spóźnia, a w lesie bajkowo. Korzystajmy z zimy póki jest:)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s